Dziś, po raz drugi w Polsce, obchodzimy Dzień bez oleju palmowego. Organizatorzy tegorocznej akcji zachęcają Polaków do wyboru produktów spożywczych bez tego tłuszczu roślinnego. Wciąż mamy wybór i możemy dokonywać świadomych zakupów.

Polska jako kraj, w którym tradycja stosowania rodzimych olejów roślinnych jest długa, nie musi sięgać po olej palmowy o wątpliwych wartościach odżywczych, uznawany za niezdrowy w konsumpcji. Niestety coraz częściej olej palmowy pojawia się w produktach spożywczych.

Konsumpcja oleju palmowego jest problemem, który coraz bardziej dotyczy Polski. Biorąc pod uwagę okres 5 lat (2011-2016), najwięcej oleju palmowego Polska importowała w 2013 r. – ok. 271 tys. ton za kwotę ok. 966 mln zł. Dla porównania w roku ubiegłym (2016) importowaliśmy ok. 220 tys. ton za kwotę przekraczającą 806 mln zł. W rzeczywistości na polski rynek trafia jednak znacznie więcej tego surowca, ponieważ dane statystyczne nie uwzględniają oleju palmowego obecnego w gotowych produktach. Niemniej jednak wartości te pozwalają nam zorientować się, jak ogromne jest krajowe zapotrzebowanie na ten olej i o ile zawęża to możliwości wykorzystania krajowych tłuszczy.

Tymczasem olej palmowy i plantacje olejowca gwinejskiego na świecie doprowadziły już do zniszczenia w okresie ostatnich 50 lat najcenniejszych lasów tropikalnych naszego globu. Pierwotny las został wycięty, a na jego miejscu pojawiły się plantacje palmy olejowej. Certyfikat RSPO, który ma oznaczać zrównoważony olej palmowy, również nie jest właściwą odpowiedzią na problem, bo jak podkreślają eksperci, nie można mówić o zrównoważonych uprawach olejowca w miejscu, gdzie w ciągu ostatnich pięciu dekad wycięto unikalny na światową skalę las tropikalny. Jednocześnie firmy z takim certyfikatem łamią prawa pracownicze, na co zwrócił uwagę raport Amnesty International.

Olej palmowy nie znajduje się wyłącznie w produktach spożywczych. Jest również składnikiem biopaliw. W tym przypadku Parlament Europejski zagłosował za wprowadzeniem zakazu stosowania paliw z olejem palmowym od roku 2021 na terenie całej Unii Europejskiej.

Najtrudniejsze zadanie mamy w czasie wyborów kosmetyków. Zdecydowana większość z nich zawiera olej palmowy, który kryje się pod bardzo różnymi nazwami. Dlatego najłatwiej zacząć od produktów spożywczych. Jak to zrobić? Wystarczy uważnie czytać etykiety. Jeżeli znajdzie się na niej informacja „olej palmowy”, „tłuszcz palmowy” lub ogólne sformułowanie „tłuszcz roślinny”, warto zrezygnować z zakupu takiego produktu. Jednocześnie każdy z nas powinien zadawać pytanie w lokalach gastronomicznych, piekarniach i cukierniach o stosowanie oleju palmowego. Jako konsumenci mamy wciąż wybór i możemy mieć wpływ na wycofanie tego tłuszczu roślinnego. Jednak najważniejsza jest świadomość.

Malayasia_iko_2002169