Ministerstwo Środowiska opublikowało już projekt rozporządzenia w sprawie odstrzału łosi. Minister chce zabijać nie tylko dorosłe osobniki, ale również łoszaki. O opinię w sprawie rozporządzenia zapytał wyłącznie Polski Związek Łowiecki, Lasy Państwowe, marszałków województw, wojewodów i kontrolowaną przez siebie Państwową Radę Ochrony Przyrody.

RDLPOLSZTYNsmall

Ministerstwo w prośbie o zaopiniowanie swojego rozporządzenia wybrało takich adresatów, którzy poprą decyzję o odstrzale łosi. Lasy Państwowe, podobnie jak za poprzednich rządów, stoją na stanowisku traktowania łosia jako szkodnika, która ma im niszczyć leśne uprawy. W swoim piśmie ministerstwo daje termin pięciu dni i tłumaczy krótki termin tym, że odstrzał łosia powinien zacząć się jak najszybciej. Zdaniem resortu łoś jest szkodnikiem a sam minister obarcza łosia winą o stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi.

Te uzasadnienia nie mają nic wspólnego z faktami – mówi Paweł Średziński z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze. – Resort nie wie nic na temat rzeczywistej liczby wypadków z udziałem łosi. Posługuje się też danymi dla wszystkich zwierząt, tak domowych jak i dzikich, bo statystyki dotyczące zdarzeń drogowych nie uwzględniają podziału na gatunki. Nie wie też ile naprawdę łosi żyje w Polsce.

Już od czerwca br. resort środowiska wprowadzał w błąd opinię publiczną, sugerując, że łoś jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Wtórowały mu Lasy Państwowe. Z kolei Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie miała już na swoich stronach ofertę łowiecką na łosia, pomimo wciąż obowiązującego zakazu odstrzału. Teraz to się zmieni i pospiesznie zdjęta oferta może wrócić na strony regionalnych dyrekcji LP, które będą oferować odpłatny odstrzał łosia. Łoś wejdzie zatem do komercyjnej oferty i na zabijaniu łosi będą zarabiać leśnicy.

Projekt rozporządzenia w sprawie łosi nie powinien być przyjęty – przypomina Średziński. – Kiedy w 2014 roku poprzedni rząd chciał wprowadzić odstrzał łosia, przeciwko tej decyzji stanęli także politycy Prawa i Sprawiedliwości. Czy teraz znowu staną po stronie przyrody?

Trwa właśnie kampania #jestemzłosiem, której celem jest powstrzymanie odstrzału łosi i wpisanie ich na listę gatunków chronionych. Obecnie można podpisywać apel w obronie łosi na http://akcja.przyrodnicze.org/kampanie/jestem-z-losiem