Wycinka drzew trwa na prywatnych posesjach. Jednak ostatnia nowelizacja ustawy o ochronie przyrody przyniosła ogromne zmiany również dla Lasów Państwowych. Od 1 stycznia 2017 roku Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe (PGL LP) może wycinać drzewa, korzystając ze zwolnienia z przestrzegania zakazów dotyczących ochrony gatunkowej – alarmuje Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze.

Nowelizacja ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 grudnia 2016 roku. w artykule 3 przewidziała, że do końca 2017 roku, uznaje się, że gospodarka leśna nie narusza większości zakazów, o których mowa w artykule 52 ustęp 1 dotyczących ochrony gatunkowej, w przypadku, gdy jest wykonywana na podstawie planów, które zostały poddane strategicznej ocenie oddziaływania na środowisko – mówi Anna Sowa-Smoleń, prawnik. – Oznacza to, że takie nadleśnictwa  nie muszą występować do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) z wnioskiem o udzielenie zezwolenia na tzw. odstępstwo od zakazów dotyczących ochrony gatunkowej.

W praktyce chodzi tu o zwolnienie z takich zakazów jak niszczenie siedlisk i ostoi będących obszarem rozrodu, wychowu młodych migracji lub żerowania gatunków objętych ochroną gatunkową. Lasów Państwowych nie dotyczą również następujące zakazy: zakaz umyślnego zabijania, okaleczania lub chwytania gatunków chronionych, zakaz umyślnego niszczenia ich jaj, postaci młodocianych lub form rozwojowych, zakaz niszczenia, usuwania lub uszkadzania gniazd, mrowisk, nor, legowisk, żeremi, tam, tarlisk, zimowisk lub innych schronień, zakaz umyślnego płoszenia lub niepokojenia; zakaz umyślnego płoszenia lub niepokojenia w miejscach noclegu, w okresie lęgowym w miejscach rozrodu lub wychowu młodych lub w miejscach żerowania zgrupowań ptaków migrujących lub zimujących. Warto też dodać, że inaczej jest w przypadku wycinki na gruntach prywatnych. Tu przepisy o ochronie gatunkowej w dalszym ciągu obowiązują.

Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze podkreśla, że problem wycinki drzew w okresie lęgowym dotyczy cennych obszarów leśnych we wschodniej części polskich Karpat nie od dziś. Wycinka w okresie lęgowym wiąże się z dwoma problemami. Przede wszystkim wiąże się z możliwością płoszenia ptaków, czyli pomimo, że PGL LP nie ścina drzewa z gniazdem, ale drzewo obok, to i tak płoszy ptaka ale nie będzie naruszał zakazu „umyślnego płoszenia lub niepokojenia”. Drugim problemem jest możliwość zniszczenia siedliska, czyli jeśli Lasy Państwowe wycinają drzewo z gniazdem lub dziuplą mogą zniszczyć siedlisko lub miejsce wypoczynku, wychowu młodych. Dzięki obowiązującej od 1 stycznia 2017 r. nowelizacji ustawy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.

Prace leśne mogą powodować płoszenie takich gatunków jak orliki krzykliwe, czy sóweczki, które wymagają ochrony strefowej. Na obszarze wschodniej części polskich Karpat, od Beskidu Niskiego po Bieszczady i Pogórze Przemyskie, występuje nie mniej niż 280 par orlików i nie mniej niż 110 par sóweczek. Szacuje się, że aż 65% par orlików gniazdujących na tym terenie nie ma wyznaczonych stref ochronnych. W przypadku sóweczek – żadna z par nie ma do dzisiaj zatwierdzonej takiej strefy (chociaż 18 wniosków jest rozpatrywanych)! To oznacza, że w rozpoczynającym się właśnie okresie lęgowym wokół ich miejsc lęgowych może być prowadzona wycinka, która zagraża również innym gatunkom ptaków, które występują na tym terenie. Nikt nie jest w stanie dokładnie ocenić, czy dane drzewo jest zasiedlone przez ptaki. Dlatego należałoby kierować się zasadą przezorności i nie ciąć w okresie lęgowym, a w trosce o przyrodę wyłączyć drzewostany ponad stuletnie z wycinki.