Rezerwat Przyrody „Reliktowa Puszcza Karpacka” powinien powstać już teraz. Jeśli tak się nie stanie, utracimy ten unikalny obszar lasów naturalnych, który obok Puszczy Białowieskiej, jest jednym z największych skarbów polskiej przyrody. W poniedziałek, w czasie spotkania Regionalnej Rady Ochrony Przyrody, powstała podkomisja, która ma rozpatrzyć wniosek w sprawie rezerwatu.

Projektowany rezerwat „Reliktowa Puszcza Karpacka” jest położony na obszarze Nadleśnictwa Bircza, na Pogórzu Przemyskim i w Górach Sanocko-Turczańskich, i obejmuje około połowę obszaru planowanego Turnickiego Parku Narodowego – 8106,79 hektarów. Na jego obszarze zostało znalezionych prawie 6 tysięcy drzew spełniających wymiary drzew pomnikowych. O wyjątkowym charakterze przyrody wnioskowanego przez stronę społeczną rezerwatu świadczy również obecność rzadkich gatunków. Wśród nich są: 24 gatunki chrząszczy wskaźnikowych dla lasów naturalnych – w tym 3 nowe gatunki dla fauny Polski i 2 gatunki uznanych za wymarłe w naszym kraju, 18 gatunków porostów uznawanych za wskaźnikowe dla lasów naturalnych, 24 nowe dla Polski gatunki grzybów. Stwierdzono także 6648 stanowisk chronionych gatunków mszaków. Jest to miejsce występowania trzech dużych drapieżników – wilka, rysia i niedźwiedzia, oraz jedna z ważniejszych ostoi żbika. Z obecności starych drzew korzysta ¼ populacji krajowej orła przedniego – jego liczebność w Polsce jest szacowana na 25 par – i orliki krzykliwe. Na uwagę zasługuje także obecność dzięcioła trójpalczastego i sóweczki. Dlatego Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze złożyła obszerną dokumentację dla rezerwatu „Reliktowa Puszcza Karpacka” wraz z wnioskiem o jego utworzenie, jeszcze pod koniec 2016 roku.

Wobec braku perspektyw na szybkie utworzenie Turnickiego Parku Narodowego, co dzieje się wbrew zaleceniom środowiska naukowego i wpisania do rządowych planów w zakresie ochrony przyrody, rezerwat jest jedną z ostatnich szans na ocalenie ostatnich fragmentów Puszczy Karpackiej w tym rejonie – mówi Radosław Michalski z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze. – Należy działać już teraz, ponieważ nowy Plan Urządzania Lasu dla Nadleśnictwa Bircza przewiduje kontynuację wycinki na tym obszarze. To prowadzona gospodarka leśna stanowi największe zagrożenie. Jeśli rezerwat nie powstanie, to tylko w tym roku z jego starodrzewów wyjedzie ponad 46 tysięcy m3 drewna.

Podobne rozwiązanie zostało wprowadzone w Puszczy Białowieskiej, w 2003 roku. Wtedy powstał na jej terenie podobny obszar chroniony, o powierzchni ponad 8 tysięcy hektarów, pod nazwą „Lasy Naturalne Puszczy Białowieskiej”. Tymczasem od lat na terenie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego nie powstały planowane rezerwaty przyrody – miało być ich 14. Ostatnie zostały utworzone w połowie lat 90. i obejmują powierzchnię zaledwie 3% projektowanego parku.

Powstanie rezerwatu jest rozwiązaniem kompromisowym, trwale zabezpieczającym turnickie lasy przed wycinką – dodaje Michalski. – Cały jego obszar leży na obszarze należącym do Skarbu Państwa i zarządzanym dziś przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe. Nie generuje zatem ewentualnych konfliktów związanych z własnością gruntów. Co więcej w przypadku rezerwatu wystarczy decyzja Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Utworzenie rezerwatu jest celem publicznym, a w przypadku takiej struktury własności nie wymagana jest zgoda zarządcy.

Lasy Państwowe nie były jak dotąd zainteresowane utworzeniem rezerwatu. Obserwuje się natomiast próby manipulowania miejscową opinią publiczną, jakoby praca w lesie stanowiła podstawę stałego i legalnego zatrudnienia dla lokalnej społeczności. Tymczasem samo Nadleśnictwo Bircza w swoim Planie Urządzania Lasu, wyraźnie wskazało na problemy zakładów usług leśnych ze znalezieniem osób do prac związanych z gospodarką leśną, pomimo wysokiego bezrobocia. To wyraźny sygnał, że region Pogórza Przemyskiego i Gór Sanocko-Turczańskich potrzebuje alternatywnej strategii rozwoju, która zagwarantuje stałe i nowe miejsca pracy, nie w oparciu o wycinkę drzew.

Rezerwat nie oznacza wyłącznie zakazów – przypomina Michalski. – Prawo zezwala Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska na udostępnienie rezerwatu na potrzeby zbioru grzybów i dziko występujących roślin, jak i na pieszy ruch turystyczny. Rezerwat z pewnością przyciągnie amatorów turystyki. Takich lasów w Polsce już nie mamy. Ochronę tego obszaru poparło już prawie 100 tysięcy osób, podpisanych pod apelem w ramach kampanii WWF Polska i Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze „SOS Karpaty”. Za rezerwatem opowiedział się obecny Marszałek Sejmu Marek Kuchciński i znani polscy aktorzy, wśród nich Magdalena Cielecka, Marcin Dorociński, Maja Ostaszewska i Bartłomiej Topa. Skoro wobec idei powstania parku narodowego jest tak duży opór, rezerwat powinien powstać już teraz.

Przeczytaj projekt rozporządzenia w sprawie rezerwatu.

Wniosek o utworzenie rezerwatu został przygotowany dzięki wsparciu finansowemu WWF Polska.