Strona główna » Łyski, czernice, cyraneczki i głowienki krytycznie zagrożone!

Łyski, czernice, cyraneczki i głowienki krytycznie zagrożone!

Źródło zdjęcia: niechzyja.pl / Tomasz Skorupka

Niegdyś pospolite w Polsce łyski, czernice, cyraneczki i głowienki obecnie w zastraszającym tempie znikają z Polskich jezior i innych wód. Mimo to nadal się na nie poluje. Polski Komitet Krajowy Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN), do którego należy Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze, zaapelował o wykreślenie ich z listy gatunków łownych i objęcie ścisłą ochroną. Argumentem o zatrzymanie odstrzału tych ptaków jest najnowsza ekspertyza przygotowana przez IUCN.

Najnowsze opracowanie Polskiego Komitetu Krajowego IUCN nie pozostawia złudzeń. Sytuacja czterech spośród 13 gatunków ptaków łownych w Polsce jest dramatyczna. Presja ze strony łowiectwa doprowadziła do ich gwałtowanych spadków.

Liczby mówią same za siebie. Głowienka zanotowała spadek populacji lęgowej o 75% w ciągu ostatnich 30 lat. Podobnie jest w przypadku drugiego gatunku kaczki, czernicy. Popularna i stosunkowo często obserwowana łyska mogła zanotować spadek populacji lęgowej nawet o 70-90%. Cyraneczka jest najmniej rozpoznana jeżeli chodzi o trendy spadkowe w Polsce, ale na przykładzie danych z lęgowisk w Rosji i Finlandii, szacuje się jej spadek na poziomie 20-30%.

Sam raport zajął się czterema gatunkami, jednak na swoje opracowanie czeka pozostałe dziewięć gatunków – mówi Radosław Michalski z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze. – Są wśród nich słonka i jarząbek. Polowanie na te ptaki nie ma żadnego uzasadnienia i powinny wkrótce dołączyć do wspomnianej w raporcie IUCN czwórki.

Autorzy ekspertyzy rekomendują wprowadzenia natychmiastowych zmian w polskim prawie. Należy zacząć od zdjęcia tych gatunków z listy gatunków łownych. Jak podkreślają: Obecnie brakuje merytorycznych przesłanek za pozostawieniem ww. gatunków na liście łownych, tym bardziej, że jak wykazano powyżej, względy poziom odstrzału w skali kraju w przypadku części gatunków jest wysoki, zarówno w odniesieniu do populacji lęgowych jak i zimujących. Polowanie przez polskich myśliwych (przez okres ponad 5 miesięcy w roku) na gatunki będące w regresie, w tym na gatunek zagrożony wyginięciem w skali globalnej (głowienka), przy braku jakichkolwiek przesłanek przyrodniczych czy ekonomicznych przemawiającym za ograniczaniem ich liczebności, jest bez wątpienia trudne do merytorycznego uzasadnienia i nieakceptowane przez znaczną część społeczeństwa.

Należałoby również skrócić sezon polowań na kaczki o jeden miesiąc oraz zakazać polowań w słabych warunkach oświetleniowych, czyli o zmroku i o świcie. Szwankuje również sprawozdawczość. Tak naprawdę ze sprawozdań łowieckich przygotowanych przez Stację Badawczą PZŁ w Czempiniu obecnie wszystkie gatunki kaczek traktuje się jako „dzikie kaczki”, a poszczególne gatunki gęsi jako „dzikie gęsi”, pomimo że teoretycznie Związek powinien posiadać dane o dokładnej liczbie zastrzelonych ptaków z poszczególnych gatunków.

Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze, która wchodzi w skład koalicji Niech Żyją! apeluje o podpisywanie petycji na stronie https://niechzyja.pl/dzialaj/petycja/ w sprawie wprowadzenia zakazu polowań na 13 gatunków ptaków.

Przeczytaj cały raport.