Łoś | Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze | przyrodnicze.org

Łoś

Nie zabijajmy łosi!

Miniatura

Wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka z Solidarnej Polski, zapowiedział właśnie  swoją zgodę na wznowienie polowań na łosie. To już trzecia próba zniesienia moratorium na ten gatunek. Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze i inicjatywa #JESTEMZŁOSIEM uruchamiają apel w obronie łosi.

Próby wznowienia polowań na łosie wynikają z nieustających zabiegów lobby łowieckiego – mówi Radosław Michalski z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze. – Poza argumentem o wzbogaceniu oferty łowieckiej nie ma żadnych innych uzasadnionych powodów zniesienia moratorium. Podobnie nierzeczywiste są szacunki dotyczące liczebności łosia. Są one niedokładne, ponieważ nie da się precyzyjnie policzyć osobników tego gatunku, a eksperci twierdzą, że mogą być dwukrotnie a nawet trzykrotnie zawyżone. Na podstawie tych przesłanek próbuje się  po raz kolejny przeforsować możliwość zabijania łosi. Poprzednio, taką próbę podjął minister Jan Szyszko, ale dzięki akcji naszej fundacji i ogromnemu poparciu społecznemu, udało się zatrzymać wykonanie tamtego wyroku.

Łoś tworzy dziś populacją wyspową w Polsce, co ma związek z jego trudną sytuacją w krajach na wschód od naszej granicy. Dlaczego to takie istotne? Po drugiej wojnie światowej do Polski przywędrowały osobniki z byłych republik radzieckich, które zrekolonizowały nasz kraj. Dziś sytuacja łosia w Ukrainie czy w Białorusi nie wygląda już dobrze. W tym pierwszym państwie stała się na tyle dramatyczna, że łoś trafił do ukraińskiej czerwonej księgi zagrożonych gatunków. Nie ma zatem już takiej sytuacji, jak wiele dekad temu, że łosie ze wschodu zasilą polską populacją. Na łosie czyha też szereg innych zagrożeń. Wśród nich eksperci wskazują na zmiany klimatu. Łoś jest gatunkiem północnym i nie lubi upałów. Wraz z globalnym ociepleniem już obserwuje się wycofywanie tego gatunku w Ameryce Północnej do zimniejszych stref. Nie ma też problemu, jakoby łosi było za dużo. Jest to gatunek, który swoją liczebność dostosowuje do pojemności siedliska, i nie rozmnaża się „na potęgę”, jak to podnoszą czasami zwolennicy polowań. Wreszcie to nie łosie powodują wypadki, a ich udział w zdarzeniach drogowych stanowi niewielki procent, ponieważ dane dotyczące wypadków z udziałem zwierząt nie figurują w statystykach policyjnych z podziałem na gatunek.

Równie istotna jest kwestia populacji biebrzańskiej. To dolina Biebrzy jest jedynym miejscem w Polsce, gdzie nieprzerwanie występowały łosie, chroniąc się w trudno dostępnym terenie przez ludźmi. Biebrzańskie łosie stanowią unikalną genetycznie populację, która kwalifikuje się do dalszych prac badawczych i opisaniem ich jako podgatunku. Biebrzańskie łosie stanowią też niewątpliwą atrakcję, która przyciąga rzesze turystów. Wznowienie polowań będzie wyrokiem na łosie z Biebrzańskiego Parku Narodowego, które w okresie jesienno-zimowym mogą wychodzić poza jego granice w poszukiwaniu pokarmy.

Niestety te argumenty nie trafiają do wiceministra, który od 20 lat jest związany z łowiectwem – dodaje Michalski. – I pewnie w tym trzeba szukać powodów zapowiedzi o wznowieniu polowań na łosie. Ten gatunek, wbrew propagandowym przekazom osób związanych z hodowlą lasu i łowiectwem, nie stanowi zagrożenia ani dla polskich lasów ani dla polskich rolników. Szkody w rolnictwie, na które powołuje się wiceminister Siarka są podnoszone na wyrost, ponieważ nie jest tak łatwo zidentyfikować gatunku odpowiedzialnego za ewentualne straty w uprawach. Widocznie po nieudanej próbie z 2017 roku, teraz przedstawiciel resortu szuka nowych argumentów.

Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze zaczyna właśnie akcję na rzecz podtrzymania moratorium i wpisania łosia na listę gatunków chronionych. Tylko w ten sposób będziemy w stanie sprawić, że decyzje o losie łosi będą poprzedzone rzetelnymi badaniami i będą odbywać się w gronie ekspertów zajmujących się badaniem łosi, a nie związanych z łowiectwem. Polskie ośrodki naukowe z Białowieży, Białegostoku i Lublina przygotowały już szereg publikacji o łosiu, które należy uwzględniać w pierwszej kolejności w czasie dyskusji o przyszłości tego gatunku. Już dwa razy prawie straciliśmy łosie w Polsce. Potrzebne są kolejne badania i monitoring, a nie odstrzał.

Podpisz apel w obronie łosi!

Kategoria wpisu
Tagi

Weź udział w 4. Dniu Łosia

Miniatura

We wrześniu łosie szukają miłości i odbywają swoje doroczne gody. To dlatego grupa miłośników tego gatunku po raz czwarty zaprasza na Dzień Łosia. W sobotę 11 września odbędą się spacery, prelekcje i spotkania w czterech parkach narodowych – Biebrzańskim, Kampinoskim, Narwiańskim i Poleskim – i w Puszczy Białowieskiej, a w niedzielę w Zespole Lubelskich Parków Krajobrazowych.

11 września zapraszamy na Dzień Łosia

To wyjątkowe święto łosia wymyśliliśmy cztery lata temu – mówią pomysłodawcy tej inicjatywy, autorzy książki „Łoś” – Paweł Średziński i Piotr Dombrowski. Skoro swój dzień w kalendarzu mają lew i słoń, to dlaczego na takie wyróżnienie nie może zasłużyć łoś. Tym bardziej, że jest on gatunkiem wyjątkowym, taką żywą skamieliną, która przetrwała w Polsce, chociaż już dwukrotnie o mało łosia nie straciliśmy.

11 września Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze, Biebrzański, Kampinoski, Narwiański i Poleski Park Narodowy, Instytut Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży, a 12 września Zespół Lubelskich Parków Krajobrazowych zapraszają na spacery, prelekcje, wykłady i spotkania poświęcone łosiom. Wstęp na wydarzenia jest wolny. Większość wydarzeń zaczyna się o świcie, ponieważ wtedy najłatwiej usłyszeć łosie, które obecnie mają swoje doroczne gody. Znacznie trudniej będzie je zobaczyć. Stąd pomysł na ustanowienie Dnia Łosia we wrześniu, kiedy łosie szukają miłości.

Łosie są zresztą wyjątkowymi zalotnikami – wyjaśnia Dombrowski. - Wyróżniają się delikatnością w porównaniu z jeleniami. Samiec musi być w pewnym sensie zaakceptowany przez samicę. Bukowisko, czyli czas łosiowych godów jest zatem zupełnie inne niż dość gwałtowne i głośne rykowisko u jeleni.

O tych wszystkich łosiowych tajemnicach dowiedzą się już wkrótce osoby, które wezmą udział w Dniu Łosia. Wydarzenie odbywa się już po raz 4. Co roku dopisuje frekwencja, z wyjątkiem poprzedniej edycji, która musiała odbyć się w wersji online z powodu pandemii. W tym roku tylko obchody w Puszczy Białowieskiej będą miały taką internetowa odsłonę z racji wprowadzenia stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią.

Dzień Łosia jest okazją do popularyzacji wiedzy o tym zwierzęciu – wyjaśnia Średziński. - Wciąż niewiele o łosiu się mówi, a nasza książka o nim, która ukazała się w tym roku nakładem wydawnictwa Paśny Buriat, jest tak naprawdę pierwszą publikacją popularyzującą nasze gapiszony, jak czule nazywamy łosie, która nie jest napisana z myślą o myśliwych i uwzględnia aktualny stan wiedzy o łosiach w Polsce. Wokół łosia narosło bowiem sporo mitów. Twierdzi się, że łosi jest „za dużo”, powodują wypadki i „zjadają” las. Wszystko po to, aby uzasadnić wznowienie odstrzałów na łosia, na którego nie poluje się już od 20 lat. Jak się jednak okazuje na łosia czyha szereg zagrożeń. Zmiany klimatu, coraz większa izolacja populacji łosi w Polsce, to wszystko sprawia, że łoś powinien zostać wpisany na listę gatunków chronionych.

Szczegółowy program Dnia Łosia:

11 września

Biebrzański Park Narodowy

5.30 - spotkanie uczestników na MOR Bagno Ławki, parking przy Carskiej Szosie

6.00 - Spacer Groblą Honczarowską

10.00 - spotkanie poświęcone łosiom z udziałem autorów książki "Łoś, w siedzibie Biebrzańskiego Parku Narodowego

Kampinoski Park Narodowy

6.00 - zbiórka na parkingu w Granicy i spacer

10.00 - prezentacja multimedialna w Skansenie Budownictwa Puszczańskiego w Granicy

Narwiański Park Narodowy, Ośrodek Edukacji Przyrodniczej „Młynarzówka”

- Prezentacja o łosiu oraz quiz, w którym można wygrać nagrody

- tropienie łosia, choć nie w terenie

- wystawa zdjęć

Dzień łosia połączony ze zwiedzaniem „Młynarzówki”, w związku z tym bilety będą w promocyjnej cenie 5 zł bilet normalny, a osoby uprawnione do ulgi (uczniowie, studenci, emeryci, renciści) wchodzą za darmo. Wejścia będą o 10:00, 12:00, 14:00 i 16:00. Cały cykl powinien zająć ok. 2h. PROSIMY O WCZEŚNIEJSZĄ REZERWACJĘ.

Poleski Park Narodowy

5.00 -  początek spaceru i zajęć terenowych na ścieżce „Czahary”. Zbiórka pod wieżą widokową na początku ścieżki „Czahary”, na końcu wsi Zastawie.

10.00 – zakończenie spaceru. Poczęstunek.

Liczba miejsc jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Ostateczny termin nadsyłania kart zgłoszeniowych – 9 września 2021 r. Formularz zgłoszeniowy: https://forms.gle/2yjmzGnG7w5QxYfn7

Instytut Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży (wykłady wyłącznie w wersji online z powodu stanu wyjątkowego)

10.00 - Śladami wędrowca znad bagien - aktywność i użytkowanie przestrzeni przez łosie - dr Tomasz Borowik, IBS PAN

10.45 - Co o łosiach mówią ich geny - dr hab. Magdalena Niedziałkowska, IBS PAN

11.30 - Fotograficzne spotkania z białowieskimi łosiami - dr hab. Rafał Kowalczyk, IBS PAN

12.00 - Cyfrowe łosie w IBS PAN - Joanna Łapińska, IBS PAN

12 września

Zespół Lubelskich Parków Krajobrazowych

Ośrodek Edukacji Ekologicznej w Sobieszynie

15.00 - prezentacje o Polesiu i łosiach

16.30 - łosiowy spacer zakończony ogniskiem

Kategoria wpisu
Tagi